piątek, 25 września 2015

Dlaczego kandyduję - List do Wyborców

Wybory parlamentarne już za miesiąc. Dowiedz się dlaczego zdecydowałem się kandydować do Sejmu RP. Poniższy list jest adresowany także do Ciebie:

czwartek, 24 września 2015

Zjednoczona Lewica popiera związki partnerskie

Demokratyczne państwo respektujące prawa i wolności nie powinno zmuszać obywatelek i obywateli do wyboru modelu życia. Zadaniem państwa jest tworzenie warunków i powoływanie takich instytucji, które ułatwiają, a nie utrudniają im realizowania pragnień i aspiracji. Zjednoczona Lewica stojąc po stronie wolności opowiada się za wprowadzeniem związków partnerskich. Uważamy, że państwo nie powinno ograniczać swoim obywatelom drogi do szczęścia osobistego. Skoro rosnąca liczba obywateli chce zawierać związki partnerskie, to państwo powinno im to umożliwić. To jasne i oczywiste; w tym przypadku szczęście jednych nie zagraża wolności drugich. Statystyki wskazują ponad 23 proc. dzieci rodzi się w związkach nieformalnych. Oznacza to czterokrotny wzrost w porównaniu z początkiem lat 90. Z związkach nieformalnych żyje już co najmniej 800 tys. osób.
W obecnym stanie prawnym osoby żyjące razem i prowadzące wspólne gospodarstwo domowe, a nie zawarły małżeństwa, traktowane są jako osoby sobie obce. W odróżnieniu od małżonków partnerzy np. nie mają możliwości wspólnego rozliczania się z podatku dochodowego od osób fizycznych ani nie dziedziczą po sobie ustawowo. Przepisy regulujące podatek od spadków i darowizn traktują osoby, które pozostają w nieformalnych związkach, tak, jakby te osoby były zupełnie sobie obce. W przypadku małżonków dziedziczących po sobie stawki podatku oraz kwoty wolne od podatku są zupełnie inne, znacząco niższe, niż w przypadku osób żyjących w nieformalnych związkach. Osoby żyjące w związkach nieformalnych zaliczone są bowiem do III grupy podatników. Tylko niektóre polskie przepisy prawne traktują osoby pozostające we wspólnym pożyciu tak, jak małżonków. Ponadto sądy i urzędy stają zazwyczaj na stanowisku, że przepisy te nie dotyczą par osób tej samej płci.
Oznacza to nieuzasadnione rozróżnienie praw i obowiązków osób pozostających w związkach nieformalnych w stosunku do osób, które zwarły związek małżeński i to w sytuacji, gdy osoby te nie mają prawa wstąpić w związek małżeński. Stoi to w sprzeczności z art. 32 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który zakazuje dyskryminacji m.in. w życiu społecznym z jakiejkolwiek przyczyny, a więc także ze względu na płeć i orientację seksualną osób pozostających we wspólnym pożyciu.
Proponujemy aby osoby, które zdecydują się na sformalizowanie związku, bez względu na ich płeć uzgadniały i podpisywały umowę partnerską regulującą ich wzajemne zobowiązania majątkowe i osobiste zawierały związek partnerski. Umowa byłaby rejestrowana w urzędzie stanu cywilnego. Partnerzy składając oświadczenie o wstąpieniu w związek partnerski mogliby zdecydować o przyjęciu wspólnego nazwiska, będącego dotychczas nazwiskiem jednego z partnerów lub o połączeniu dotychczasowych nazwisk partnerów. Związek partnerski mógłby być rozwiązany na mocy wspólnego pisemnego oświadczenia, a także z chwilą upływu sześciu miesięcy od złożenia przez jedną ze stron związku partnerskiego drugiej stronie pisemnego zawiadomienia o złożonym oświadczeniu o wypowiedzeniu związku partnerskiego.
Chcemy aby, partnerzy dziedziczyli po sobie jak małżonkowie i zostali zaliczeni do pierwszej grupy spadkowej w podatku od spadków i darowizn, a ponadto uprawnieni do zachowku po partnerze zmarłym w trakcie trwania umowy. Partnerzy byliby także uprawnieni do wspólnego rozliczania uzyskanych dochodów w zakresie podatku dochodowego od osób fizycznych, uzyskania zabezpieczenia społecznego po zmarłym partnerze, czy też wstąpienia w stosunek najmu lokalu mieszkalnego, w którym zamieszkiwali w trakcie trwania umowy związku partnerskiego. Ponadto uzyskiwaliby prawo do wzięcia urlopu opiekuńczego w celu sprawowania opieki nad chorym partnerem, prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz prawo do ubiegania się po zmarłym partnerze o rentę rodzinną, na takich samych zasadach jak małżonkowie, prawo do wstąpienia w stosunek najmu lokalu mieszkalnego po zmarłym partnerze, prawo do wspólnego ubiegania się o członkostwo w spółdzielni i ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego po zmarłym partnerze na takich samych zasadach jak małżonkowie. Partnerzy mieliby także prawo do dysponowania wkładem pieniężnym na rachunku bankowym na wypadek śmierci na rzecz partnera oraz prawo do pochowania zmarłego partnera, a także chronienia autorskich praw osobistych zmarłego partnera. Mogliby odmówić składania zeznań w postępowaniu cywilnym, karnym, podatkowym lub administracyjnym, na takich samych zasadach jak małżonkowie. Tym samym projektowana regulacja wprowadza zmiany do szeregu innych ustaw w projekcie ustawy wprowadzającej.
Związki partnerskie nie są atakiem na rodzinę. Są stworzeniem prawnych ułatwień dla setek tysięcy realnie funkcjonujących rodzin. Chcemy aby ich życie stało się prostsze. Bo państwo jest od tego, aby pomagać obywatelom.
 
Projekt rozwiązań prawnych:

1. Osoby zawierające związek partnerski zawierają umowę partnerską regulującą ich wzajemne zobowiązania majątkowe i osobiste. Umowa jest rejestrowana w Urzędzie Stanu Cywilnego.
2. Partnerzy składając oświadczenie o wstąpieniu w związek partnerski mogą zdecydować o przyjęciu wspólnego nazwiska.
3. Partnerzy, którzy zawarli umowę o wstąpieniu w związek partnerski mają prawa:
  • do dziedziczenia po sobie jak małżonkowie i są zaliczani do pierwszej grupy spadkowej w podatku od spadków i darowizn, a ponadto uprawnieni do zachowku po partnerze zmarłym w trakcie trwania umowy;
  • do wspólnego rozliczania podatku dochodowego;
  • do zabezpieczenia społecznego po zmarłym partnerze;
  • do lokalu komunalnego lub spółdzielczego po zmarłym partnerze;
  • do informacji o stanie zdrowia partnera;
  • do rozporządzania rachunkiem bankowym partnera w przypadku jego śmierci;
  • do pochowania zmarłego partnera.
4. Związek partnerski mógłby być rozwiązany na mocy wspólnego pisemnego oświadczenia, a także z chwilą upływu sześciu miesięcy od złożenia przez jedną ze stron związku partnerskiego drugiej stronie pisemnego zawiadomienia o złożonym oświadczeniu o wypowiedzeniu związku partnerskiego.
 
DANE:
Co czwarte dziecko rodzi się w Polsce w rodzinach, w których partnerzy nie zawarli związku małżeńskiego. Na obszarach wiejskich co piąte. 25 lat temu zaledwie 6 proc. dzieci rodziło się poza małżeństwami.
Związki partnerskie są legalne większości państw UE, w naszym rejonie Europy zalegalizowane zostały już w Czechach, Estonii, Chorwacji i Słowenii.
Kolejne państwa Europy i świata wprowadzają także legalizację małżeństw osób tej samej płci. Ostatnio taką regulację wprowadzoną przez ogólnokrajowe referendum przyjęła katolicka Irlandia.

niedziela, 20 września 2015

Miller wreszcie zmądrzał (WIERSZYK Z OBRAZKAMI)

Leszek Miller miał Ogórek
My mieliśmy Zdzisię
On do dziś tego żałuje
że tak mylił się
Więc podszedłem do Millera, chwyciłem za bary
Znaj proporcjum mocium panie! I nie łam się tak, stary!
A on na to: Jezu Chryste! Matko Częstochowska!
Rzeczywiście... Od Rydzonia lepsza jest Piątkowska!
Popierajmy ją więc! Razem! To wspaniała sprawa!
I zamiast patrzeć jak kończy facet... spójrz jak zaczyna Zdzisława!

Zdzisława Alicja Piątkowska - kandydatka numer 1 
KKW Zjednoczona Lewica w okręgu numer 12.

sobota, 19 września 2015

Słowo na niedzielę: Kosztowny "prezent" Dziwisza

Kardynał Stanisław Dziwisz samodzielnie podjął decyzję o wyborze miejsca na Światowe Dni Młodzieży '2016 i osobiście lobbował za zatwierdzeniem tej lokalizacji u swoich watykańskich kolegów. Jak widać, skutecznie. 
Z nieukrywaną dumą przekazał więc włodarzom Krakowa "radosną nowinę", że w już czerwcu 2016 roku nasz kraj nawiedzi liczona w milionach fala pielgrzymów z całego Świata i że to prawdziwy zaszczyt dla miasta i kraju. Przy okazji wspomniał też, że trzeba by to wspólnie jakoś zorganizować. Oznaczało to przerzucenie większości obowiązków i kosztów organizatora imprezy na rzecz miasta z zastrzeżeniem, że finansowa strona tego przedsięwzięcia rozdzielona będzie "tradycyjnie", czyli że lwia część kosztów leży po stronie miasta, zaś ewentualne zyski z tej imprezy to "tajemnica Pańska" kard. Dziwisza i nieopodatkowany przychód jego firmy (Kościoła). Dokładna liczba spodziewanych pielgrzymów ani dokładne koszty organizacji ŚDM 2016 do dziś nie są znane. Istnieją jedynie szacunki i zewsząd płynące zapewnienia, że "jakoś to będzie". Z tych wstępnych szacunków wynika, że miasto będzie musiało wydać na "zaszczyt" bycia organizatorem ŚDM 2016 co najmniej 80 milionów złotych. Dokładniejsze wyliczenia miejskich urzędników mówią o kwocie 202 milionów... Jak bardzo ten fakt cieszy mieszkańców? By się o tym przekonać należałoby zamówić u jubilera najdroższy pierścionek z brylantami dla swojej ukochanej oraz poprosić o wystawienie rachunku na nią :-) Co prawda mieszkańcy Krakowa nie widzieli jeszcze wystawionej miastu faktury za organizację SDM 2016, choć wielu z nich jest już niezwykle poruszonych skalą dziwiszowego "prezentu". Jedno jest pewne: zapłacimy za to wszyscy, choć nie wszyscy za tym tęsknimy.



 Na zdjęciu: Kard. Dziwisz i jego drużyna.

środa, 16 września 2015

KKW Zjednoczona Lewica SLD+TR+PPS+UP+Zieloni zarejestrował kandydatów w okręgu nr 12

Wczoraj w późnych godzinach wieczornych pełnomocnik wyborczy KKW Zjednoczona  Lewica SLD+TR+PPS+UP+Zieloni, p. Katarzyna Olszewska (SLD) zarejestrowała kandydatów w wyborach do Sejmu RP w okręgu nr 12. 
Po wielu dniach namysłu członkowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej zdecydowali się kandydować wspólnie z pozostałymi koalicjantami. 
Z ubolewaniem stwierdzamy jednak, że wbrew wcześniejszym ustaleniom, na tej liście zabrakło proponowanego przez nas kandydata - muzycznej legendy Oświęcimia - Wiesława Kaniowskiego "Dzikiego".

Na szczęście koalicja SLD + TR + PPS + UP + Zieloni (+ PPP) jest naprawdę szeroka i - jak widać - jest z czego wybierać. Damy radę!

wtorek, 15 września 2015

K.S. Unia Oświęcim jak oświęcimski Klub Technika czyli cień pięknej historii

Jako rodowity tyszanin od ponad ćwierćwiecza jestem kibicem konkurencyjnego klubu hokejowego - GKS Tychy. Mam jednak ogromny szacunek i uznanie dla zasług oświęcimskiego klubu, który wiele lat z rzędu był hokejowym mistrzem Polski. No właśnie: Był.
Każde spojrzenie na niebiesko - białe logo K.S. Unia Oświęcim przywodzi na myśl: Ci to kiedyś grali! Dziś pozostało jedynie to legendarne logo, garstka prawdziwych kibiców i przeciętnej klasy hokeistów, którzy bez wsparcia hokejowych "gwiazd", mistrza sztuki trenerskiej na miarę Andrieja Sidorienki i - najważniejsze - długofalowego hojnego sponsora można jedynie... wspominać dawną legendę hokeja podczas oglądania licznie zdobytych przez Unię trofeów.
Od ładnych kilku lat trwa bowiem stagnacja w hokejowym klubie, podczas gdy inne kluby rozwijają się, inwestują, wygrywają...
Wygląda to trochę tak jak oświęcimski Klub Technika - niegdyś eleganckie i pachnące nowością miejsce spotkań. Jeszcze kilkanaście lat temu ten całkiem atrakcyjny dla klientów klub dziś wygląda dokładnie tak samo jak przed laty. Tylko że w międzyczasie wyrosła wokół konkurencja. Atrakcyjniejsza, lepsza, skuteczniejsza...
Można by więc pomyśleć o generalnym remoncie, o zainwestowaniu w klub konkretnych pieniędzy, zamiast ciągłego "pudrowania trupa". Inaczej będzie on wciąż przynosił oprócz pięknych wspomnień jedynie straty. Można też "odłożyć go na półkę" z piękną kistorią tego miasta, przyznając jednocześnie, że inne kluby pod względem funkcjonowania są obecnie bezkonkurencyjne i że nie sposób im dorównać. Obecna sytuacja legendarnego oświęcimskiego klubu od dłuższego czasu przypomina nieboszczyka podłączonego do aparatury sztucznie podtrzymującej funkcje życiowe. Z wyrazami szczerego współczucia muszę przyznać, że chyba nadszedł już czas zakończenia przedłużającej się agonii K.S. Unia Oświęcim. W historii polskiego hokeja oświęcimski klub już dawno zapewnił sobie wieczność w Panteonie Mistrzów Hokeja.

Pozwólmy mu odejść z godnością.