czwartek, 5 marca 2015

Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy!

Pod tym lub pod innym szyldem wnet się odnajdziemy!

Marsz marsz Palikot
Słychać historii chichot
Kler już robi w gacie -
Wnet po Konkordacie!

poniedziałek, 2 marca 2015

Oświęcimskie Radio Sami Swoi

Dziś w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Oświęcimiu miała miejsce uroczysta inauguracja internetowego Radia Oświęcim. Radio to miało w założeniu jednocześnie informować i integrować lokalną społeczność Oświęcimia, z której każdy mógł współtworzyć to radio (programy, newsy etc.). Spodobała mi się ta inicjatywa na tyle, by mimo licznych obowiązków osobiście wesprzeć ten projekt. Złożyłem więc swoje aplikacje i czekałem. W styczniu miałem spotkanie z panią dyrektor, na którym umówiliśmy się, że skontaktuje się ze mną drogą elektroniczną w chwili gdy radio będzie na tyle gotowe by móc rozpocząć w nim szkolenie. Oczywiście wymieniliśmy się z uwagami - pani Mariola obawiała się z mojej strony treści lub podtekstów o charakterze politycznym, ja natomiast - zawłaszczenia tego projektu na potrzeby samorządowej propagandy. Rozstaliśmy się w przekonaniu, że wyjaśniliśmy sobie nawzajem wszelkie nasze wątpliwości. Do dnia dzisiejszego co jakiś czas zaglądałem na swoją skrzynkę e-mail w oczekiwaniu na wiadomość od pani dyrektor. Miałem świadomość, że w radiu zostanie zatrudnionych trzech - czterech profesjonalnych prezenterów, zaś pozostali - w sumie ponad dwadzieścia osób - to amatorzy, którzy chcą się sprawdzić, przeżyć ciekawą, radiową przygodę i zdobyć radiowe doświadczenie. Oczywiście większość tych amatorów to stażyści z oświęcimskiej uczelni. Uważałem jednak, że w tym radiu miejsce jest dla wszystkich. Niestety, dziś podczas inauguracji działalności Radia Oświęcim zaproszeni zostali wyłącznie sami swoi, z "dobrym gospodarzem" na czele, sympatyzującym z nim zarządem oświęcimskiej biblioteki na terenie której mieści się rozgłośnia oraz wybranych prezenterów i stażystów z PWSZ. Wygląda więc na to, że słynne "Wieści z Ratusza" będą nadawane nie tylko w lokalnej telewizji...

Szkoda, bo ten projekt zapowiadał się naprawdę ciekawie.

niedziela, 1 marca 2015

Słowo na niedzielę / Cytat tygodnia i morał

Na wycieczce do Kairu przewodnik poinformował że średnia płaca Egipcjan wynosi ok. 50$. Po chwili z dumą zapytał: "A czy wiecie państwo ile meczetów mamy w Kairze"? Ku zdziwieniu wszystkich odpowiedział po chwili: "W Kairze jest sto tysięcy meczetów". 

Siedzący obok mnie stwierdził, cyt.: "Widać że od tego ludziom nie przybywa".

Morał niech wierszyk ten ci podpowie: Policz kościoły w samym Krakowie.

sobota, 28 lutego 2015

Sprzedam wózek dziecięcy Inglesina Magnum (gondola i spacerówka w jednym)

Sześć lat temu w salonie dziecięcym "Duduś" w Bielsku - Białej zakupiłem wózek dziecięcy renomowanej włoskiej firmy Inglesina. Sprzedawca zapewniał mnie, że jest to cyt.: "Mercedes wśród wózków", charakteryzujący się długą i szeroką gondolą oraz świetnym zawieszeniem. Zdaniem sprzedawcy, wózek "obwozi panu troje dzieci i jeszcze pan go dobrze sprzeda". Przypomniałem sobie te słowa, gdy dwa i pół roku temu pojawił się na świecie nasz najmłodszy synek. Przez te lata wózek dzielnie znosił eksploatację na nierównych chodnikach Oświęcimia, brodził zanurzony po osie brzegiem morza i był ciągnięty po plaży z ekwipunkiem, którego nie powstydziłby się żaden... wielbłąd. Na szczęście nasz najmłodszy podrósł na tyle, by wózek przestał już być potrzebny. Na tegoroczne ferie wyjechaliśmy już bez wózka. Prawdę mówiąc, zapomnieliśmy go schować do mieszkania na czas urlopu. Oprócz zamartwiania się losem wózka cały czas miałem w pamięci słowa sprzedawcy, że "obwozi panu troje dzieci". Może ktoś mógłby go "podpierniczyć" i byłby wreszcie święty spokój - pomyślałem. W międzyczasie, na naszej klatce schodowej rozpoczął się remont. Gdy wróciliśmy, nasza klatka schodowa lśniła gładzią, emalią i emulsją. Nagle okazało się, że oprócz rys i brudu na ścianach nasz wózek także zniknął, zaś o świętym spokoju mogłem jedynie pomarzyć. Wielokrotnie usłyszałem, że to cacko kosztowało prawie dwa tysiące złotych, było w stanie idealnym i gdybym go schował to mógłbym dziś wziąć za niego tysiąc złotych albo i więcej. Nie mając niczego na swoją obronę pozostało mi rozpocząć intensywne poszukiwania wózka. Analiza "monitoringu", tj. mojej sąsiadki z naprzeciwka szybko wykazała kto, kiedy i o której godzinie śmiał go dotknąć. Okazało się, że malarze chcąc uniknąć pobrudzenia tego wspaniałego pojazdu ośmielili się schować go do piwnicy na czas remontu klatki schodowej. Chcąc uniknąć spełnienia przepowiedni sprzedawcy chciałbym jak najszybciej oddać go w dobre ręce za niewygórowaną kwotę. Proszę pamiętać, że wózek jest duży, bardzo wygodny i - jak widać - jest naprawdę NIE DO ZA****NIA ;-)



Oferty kupna proszę przesyłać na adres: marek_nazarowski@wp.pl

Gorąco polecam.